środa, 28 maja 2014

Układanki życiowe


Nowe dwie prace z cyklu Boski Matrix - "Rajdowiec życia i śmierci" i "Różaniec"

Jola Yolander Michalak, cykl Boski Matrix - "Rajdowiec życia i śmierci", akryl,płótno, 45x55cm, 2014r

Jola Yolander Michalak, cykl Boski Matrix - "Różaniec", akryl/płótno, 45x50cm, 2014r

niedziela, 27 kwietnia 2014

ONE WAY - cykl Boski Matrix


Oto kolejny, nowy obraz z cyklu Boski Matrix - tryptyk pt: "One way"


Jola Michalak, cykl Boski Matrix - "One way", akryl/płótno,tryptyk, 80x220, 2014r

W obrazie uruchomione pokłady wyobraźni łączą wizerunki bardzo odległych tematycznie i czasowo od siebie postaci czy rzeczy charakterystycznych dla naszej epoki nadające im wspólny łącznik. Odwołanie do najbardziej kontrowersyjnej kobiecej postaci z Biblii - Marii Magdaleny, która ma być tutaj pretekstem w połączeniu z postacią z bajki, królewną Śnieżką jest demonstracją współzależności,  symbolem kobiecości, której naładowana przestrzeń znaczeń kurczy się diametralnie do czynnika uwalniającego zaskoczenie odbiorcy. Postacie - przedmioty - symbole - użyte celem naznaczenia kierunku drogi są mianownikiem jednoznacznego przekazu transgresyjnego  i w gruncie rzeczy stają się swoistym drogowskazem. "One way" jest manifestem słusznego wyboru, który pozwala zrozumieć naturę dobra i zła.
Jednocześnie jest też subiektywnym obrazem nadciągającej apokalipsy, gdzie człowiek pozostaje zawsze samotną, zgubioną jednostką  w obliczu natłoku zalewających  go zewsząd symboli kultury masowej i musi dokonać wyboru swojej osobistej, właściwej "One way".

"Tak wiec trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
największa z nich
(jednak) jest miłość"

  Biblia - Pierwszy list do Koryntian

sobota, 5 kwietnia 2014

Niepohamowanie1

Erotyczne "Niepohamowanie"  w "4Arcie" - 12 kwietnia 2014r w Gliwicach

Sztuka tylko dla dorosłych! ;)
Fragment mojego obrazu w delikatnym kamuflażu w przedostatniej literce ;)

ZAPRASZAM!


niedziela, 16 marca 2014

Konkurs Piękności

Moje "zwierzaki" jadą do Gliwic :)

12 kwietnia 2014r w Gliwicach w klubie muzycznym "4Art Klub" o godz.18, odbędzie się wystawa "Niepohamowanie1" Jest ona  przeglądem współczesnej sztuki erotycznej, gdzie zaprezentuję swój nowy obraz pt: "Konkurs Piękności" Zapraszam! :)


Jola Michalak, Konkurs piękności, akryl/płótno, 100x80, 2014r

Obraz należy do cyklu "Boski Matrix". Obiektem moich malarskich rozważań jest mężczyzna a raczej jego męskość. Wiedza ta jest jednak niewystarczająca by rozwiązać nurtujące mnie zagadnienie współczesnej męskiej seksualności. Jest na razie pierwszą próbą łącznika obrazu i obserwacji. Wprowadzając widza w atmosferę konkursu piękności, gdzie zazwyczaj kobieta jako płeć piękna poddawana jest ocenie, ja przeciwstawiam w swojej pracy, na sposób z lekka ironiczny, obraz męskiej dumy odsyłając do tajemnic rzeczywistości. I w rzeczy samej klasyfikacji szokującej. Mamy portrety zwierzęce, które stając się indywidualną narracją, w każdym z nas tworzą materię charakterologicznych typów skojarzeń animalistycznych. Nie bez znaczenia jest też postać środkowa, nazwę ją "króliczkiem". Ujawniam w niej element boskości w postaci św. Sebastiana, który posłużył mi tu nie przypadkowo jako model, ale także jako wzór interesującej mnie typologii. Personifikacja zwierząt jest w gruncie rzeczy kluczem do pytań o współczesny obraz męskiej roli w relacjach międzyludzkich oczekujący kolejnych moich malarskich podejść ku rozwiązaniu zagadki.


Informacje o wydarzeniu na Art Imperium
http://artimperium.pl/wiadomosci/pokaz/216,niepohamowanie-przeglad-wspolczesnej-sztuki-erotycznej#.Uza37oXoGSr

Artykuł na Dwa Światy:
 http://dwamiasta.pl/2014/04/tylko-dla-doroslych-erotyczne-niepohamowanie-w-4arcie/

wtorek, 4 marca 2014

Pożegnanie z tatą


 Jest to cykl fotografii poświęcony pamięci mojego taty, który w latach 1970-74 był kierownikiem elewatora zbożowego w Trawnikach k/Lublina, 
Ja zaś miałam tam świat swojego dzieciństwa. Po śmierci taty chorego na Alzheimera, w 2013r wiosną postanowiłam odwiedzić to miejsce. 
Po długich latach nieobecności, chciałam w ten sposób pożegnać ojca, uczcić jego pamięć, a przede wszystkim pogodzić się z jego śmiercią. Wizyta przeszła moje oczekiwania. Nie spodziewałam się, ale odnalazłam w tym miejscu  mojego tatę na nowo. Wróciłam pogodzona ze świadomością, że mam w sobie coś, jakąś cząstkę z tego wspaniałego człowieka. Człowieka, który poprzez swoje działanie i oddanie dla rodziny okazywał zawsze nam wszystkim swoją miłość. Bezcenny dar.

***

Zbliżając się do Trawnik elewator widać niemal z każdego punktu w promieniu kilku kilometrów. Budowany w latach 1953-56 pozostanie dla mnie zawsze niecodzienną sentymentalną budowlą o industrialnym charakterze. Do dziś mam żywe wspomnienia, które w konfrontacji po tak długim czasie bardzo pomogły mi pogodzić się ze stratą bliskiej osoby i stworzyć ten cykl fotografii.

***

Letni poranek,
Pierzyna z delikatnym wzorkiem w blado różowe różyczki,
Blaszana balia z kaczuszkami,
Mirabelki na drzewach za oknem..
Szereg ciężarówek ze zbożem sunących się w kolejce sięgającej aż granic miasteczka..
Topolowa aleja wiodąca wprost do mojego zamku, dawniej przepełniona a teraz pusta..
Wielka tonowa waga niegdyś sprawna, dziś zabetonowana..
Bocznica, którą od lat nie przejechał ani jeden wagon..
Jedynie jabłonie kwitną jak kiedyś...

"Duża przemysłowa winda, sunie na sam dach.
Niesamowity widok przytłacza. Ogromna przestrzeń, która ściele patchworkowe wzory pól przeciętych linią drogi. Oczekuję taty i jego starej Warszawy...
Zbliża się niczym zabawka, malutki, garbaty samochodzik.
Pędzę na dół na przywitanie z nim..."

To moje wspomnienie, jedno z wielu w podziękowaniu dla mojego taty,
człowieka, który kiedyś dowodził tą wielką betonową budowlą

Zdjęcia zrobione wiosną 2013r. Odwiedziłam to miejsce po niezmiernie długiej nieobecności

                              Elewator zbożowy w Trawnikach k/Lublina

























środa, 19 lutego 2014

"Wskrzeszenie 2" - przegląd sztuki, Zabrze.

Katalog z wystawy "Wskrzeszenie2"
   
"Wskrzeszenie" po raz drugi w Zabrzu - 24.01.2014. Interdyscyplinarną wystawę pokazującą wszystkie oblicza sztuki zainaugurowano w Galerii "Impresja". Prace niemal stu artystów z całej Polski można oglądać do końca kwietnia.

 TV - Telewizja Zabrze - reportaż z wydarzenia i mój obraz na pierwszym planie :)
http://www.tvzabrze.eu/aktualnosci/aktualnosci/wydarzenia-,1,1,11960

Artykuł o wydarzeniu na "Art Imperium"
http://artimperium.pl/wiadomosci/pokaz/127,wskrzeszenie-2-przeglad-sztuki-w-zabrzu#.UwfGIYX1yAj

Artykuł o wydarzeniu na "Polish News"
 http://polishnews.com/artykuy-articles/sztukaart/5375-wskrzeszenie-2?fb_action_ids=209818595886488&fb_action_types=og.likes&fb_source=aggregation&fb_aggregation_id=288381481237582

Artykuł na "Rynek - magazyn polonijny"
http://rynek.de/index.php?option=com_content&view=article&id=698%3Awskrzeszenie-2&catid=47%3Apartnerzy&Itemid=66&eprivacy=1&fb_action_ids=219201631614851&fb_action_types=og.likes&fb_source=aggregation&fb_aggregation_id=288381481237582

I mój obraz, który zaprezentowałam na wystawę "Wskrzeszenie 2"

Jola Michalak, "Labirynt, czyli klucz jest w mojej głowie", akryl, płótno, 100x70, 2014r


Gmatwanina myśli.
Samokreujące się niepohamowane emocje.
Nieoczekiwane pożegnanie.
Ból.
I klucz, który nie pasuje...
Nie rozumiem i nie wiem czy kiedyś to zrozumiem.
Odcięcie. Całkowite. Smutek..

Praca jest próbą zobrazowania relacji, a nawet utraty relacji. Jest determinacją jakiej doświadczmy kiedy rzeczywistość jest okrutną, zdradliwą walką. Ma na celu przeciwstawienie winy i niewinności, dobra i zła, prawdy i kłamstwa. To z czym spotykamy się kiedy stajemy na wprost nieoczekiwanego. Kiedy na naszej drodze stają ludzie, którzy mając klucz do naszych serc dokonują w nim spustoszenia tylko dlatego, że sami nie potrafią inaczej reagować jak tylko niszczyć, jeżeli na jaw wychodzą ich słabości.
Obraz jest osobistą próbą rozrachunku, ale w dużej mierze pozostaje tylko niesatysfakcjonującą przymiarką skazaną na nieudolność...wszystko rozgrywa się w naszej głowie. Uzdrowienie, pogodzenie i przebaczenie.

"Dziwne mają władzę potrzeby nasze,
gdy nikczemne rzeczy cennymi czynią" 

Wiliam Szekspir "Król Lear"